10% rabatu na zakup tuszy do drukarek w sklepie stacjonarnym

Porządki w strefie finansow.

Share it


Porządki w strefie ekonomiczno-finansowej.

Po kilku miesiącach walki z samym sobą udało mi się zrobić porządki jesli chodzi o sprawy zdrowotne. Przelewając krew, pot i lzy zgubilem 25kg i nabrałem troche formy. Może daleko mi do ideału i wyglądu greckiego Adonisa, ale jest wyraźnie lepiej , a „Jak cię widzą tak cię piszą” nabiera nowego znaczenia.
W końcu zmieniając przyzwyczaienia i styl życia znalazłem czas na uporanie się ze swoimi problemami finansowymi.
Przez prawie rok, cierpliwie pracując starałem sie zgłębić wszelkie dogmaty nowoczesnej ekonomii.
Nie mając pieniędzy, tonąc w długach, nauka byla jedyną bezplatną formą inwestycji na jaką mogłem sobie pozwolić.
Inwestycja w siebie, w swój rozwój, poszerzanie swoich horyzontów.
Inspiracją była ksiażka „Bogaty ojciec, biedny ojciec” Roberta Kiyosaki.
Jednak najważnejsze bylo to żeby uzmysłowić sobie jak to sie stało że wpadłem w pułapkę spirali kredytów i co gorsza wcale nie widziałem w tym zagrożenia.
Wiele nieprzespanych nocy, i ciągle to samo pytanie pozostajace bez odpowiedzi.
Dlaczego?
Odpowiedź przyszła oczywiscie z czasem. Owszem przyczyniła się trochę do tego zmiana sytuacji rodzinnej, jednak glównym powodem było to ze wydawałem więcej jak zarabiałem.
Zbyt pochopnie porwałem sie z motyką na Słońce na budowę domu. NIe myślałem o przyszłości, ani o zapewnieniu sobie poduszki finansowej, nie miałem żadnych oszczędności a to co zarabiałem w dwojnasób wydawałem.
Oczywiście to żadna tajemna wiedza ktora pozwoliła mi na wyjście z problemów, jednak analizując swoje dotychczasowe życie szybko przypomniałem sobie jak wiele błędów popelniłem.
Kierując sie prostą zasadą : przyczyna – skutek, zaczałęm się zastanawiać jak chociaż częściowo opanować uciażliwy dla mnie skutek – niekończące się problemy finansowe.



Pewnego wieczora, posługując się najprostszą metodą „analogową” kartka papieru i długopis wypisałem swoje dochody a po drugiej stronie wydatki i kredyty.
Jaki był bilans mozecie sie łatwo domyslić.
Przerażony sam byłem wynikiem. Deficyt prawie -2tys zl /mc a całkowita kwota zadluzenia oscylowala gdzieś circle about 200tys zl.

Jak dotąd zastosowanie znalazlo jedno z moich ulubionych praw Marphiego – Teoria góry lodowej – 7/8 problemów pozostaje niewidocznych do momentu kolizji z nimi.
Ale to dopiero początek.
Uzmyslowiłem sobie dopiero z jakiej skali problemami mam doczynienia.
A gdzie tu zacząć z nimi walczyc i wszystko prostować.
I tu oprócz bialej kartki papieru z moimi zapiskami potrzebny był plan.
Na tym etapie moja wiedza z zakresu ekonomii, o inwestycjach i kryptowalutach, o tym jakie prawa rzadzą rynkiem, popyt czy podaż były tylko wydmuszkami. Zbyt wcześnie na zastosowanie tego wszystkiego w praktyce jeśli się nie ma grosza w kieszeni.
Rozwiązanie musialo przyjść z czasem.
Pierwszym pomysłem bylo to żeby ograniczyć diametralnie swoje wydatki.
Dało to pewne skutki ale nie do tego stopnia zeby zacząć spłacac ogromne zaległości.
Wiele myśli kłębilo mi sie wtedy w głowie.
Nagle olśnienie.
Po prostu musze więcej pracować.
Złapałem za sluchawkę telefonu i nerwowo wykręciłem nr, gdzie w planowaniu zglosiłem swoją cheć i zamiar do dodatkowej pracy.
Praca po 400h /mc dawała mi oprócz wymiernych korzyści finansowych coś jeszcze.
Bywałem wsród ludzi, mogłem podczas pracy uspokoić skołatane nerwy, i chociaż na chwilę zapomnieć o swoich ogromnych kłopotach.
Wiele, wiele czasu, cierpliwości i godzin pracy kosztowało mnie to żeby powoli zaczać wychodzić na prostą.
Bywajac wsród ludzi nauczyłem sie otwartości w stosunku do innych .

Ktoregoś zimowego wieczora, siedzac przy kominku wpadł mi w oko jakiś artykuł o kryptowalutach.
Nowoczesna technologia, oparta na kryptografi – wynalazek XXI wieku, to jest to.
Kryptowaluty, Blochain, Proof of Work, ICO, Wallet – tak wiele pytań a żadnych odpowiedzi.
Stopień skomplikowania i zrozumienia tego wszystkiego mimo ze kiedyś w czasach mlodzieńczych studiowalem informatykę przytłaczal mnie.
Jednak temat wciagnął mnie bardzo.
Nie mając żadnych wolnych środków zaczałem bawic sie Eobotem, Coinpot, MinerGate żeby zrozumieć chociaż trochę na czym to wszystko polega.
Jaki dumny byłem z siebie jak po 1miesiącu zabawy Eobotem mogłem sie pochwalić ze zarabiam 5zł rocznie.
5zł ale in plus. Znajomi patrzyli na mnie z przymrużeniem oka, a ja tłumaczyłem – wystarczy zwiększyć kapitał początkowy x1000 i dochód bedzie proporcjonalnie wiekszy.
Wtedy poznałem kolejne hasło – dochód pasywny.
Długi stopniowo topniały a ja pochłonięty tematem krypto, zacząłem wchodzić na kolejną scieżkę rozwoju osobistego.
Be happy…

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Newsletter

Zapisz się do newslettera aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach
MEGA OFERTA
Tusze do drukarek 10% taniej
Ostatnie artykuły
Shopping Cart